wtorek, 7 kwietnia 2009

rozpoczęłam filcowanie :) tematycznie chyba nikogo nie zawiodłam. jest jajko! a że bez skorupki... pomysłów mam tysiące. dołuje mnie jednak sytuacja remontu, który trwa i trwa... i końca nie widać. jest jednak nadzieja. wczoraj zwolniłam "ekipę" i postanowiłam wziąść sprawy we własne ręce. nie ma to jak wkurzona kobieta. mam nadzieję, że efekty widać będzie już niebawem :)))

a jeśli chodzi o pracę twórczą, to oczywiście nocami oddaję się jej i pochwalę się niebawem efektami.

sobota, 28 marca 2009

Garfield

jest z nami. trochę wystraszony, obserwuje, ale po pierwszej wspólnej dobie, jestem pewna, że mamy szanse na wielką przyjaźń.

poza tym działa na mnie bardzo inspirująco. :)))

wtorek, 24 marca 2009

...szaro, buro i ponuro...

...i wróciła zima. odeszła zupełnie nadzieja, że jeszcze kiedyś będzie mi ciepło i zobaczę słońce. no i najważniejsze, w pracowni trwa remont. nie mogę patrzeć na ten syf, jaki zrobili "robotnicy". jak słonie w składzie porcelany.
a w piątek zamieszka z nami Garfield. już nie mogę się doczekać. liczę na to, że wniesie do naszego życia trochę słońca.

piątek, 13 marca 2009

poniedziałek, 23 lutego 2009

samotność

olej na płótnie 100x70

czwartek, 19 lutego 2009

dwaj starcy


ta praca również pozostała mi tylko na zdjęciu. powstała w 2006 roku i pewnie dziś trochę bym ją ulepszyła. wychodzę z założenia, że obraz tak na prawdę, nigdy nie jest skończony. często wracam do swoich obrazów i "poprawiam" miejsca, które nagle wydają mi się nie do przeżycia. "dwaj starcy" mają coś magicznego w sobie. podobno dopasowują się do światła i koloru ścian. tak, jakby znaleźli swoje miejsce w nowym domu :)

wtorek, 17 lutego 2009

pomarańcza













moja mała pomarańcza. zawinięta w cieniutką bibułkę. moja dobra koleżanka twierdzi, że to "zadymiona pomarańcza" :)

miała być wprawką, ćwiczeniem malarskim, dziś zdobi ścianę zaprzyjaźnionej firmy.


z dedykacją dla Gosi.